Wszystko o:

rozpięty

Rozpiąć spinki 8230

  Gdy 5 lat temu usłyszałem, że mistrzostwa Europy odbędą się w Polsce ryknąłem typowo polskim śmiechem, heheh 8230 u nas, niezłe jaja, przecież my nie mamy stadionów dróg, infrastruktury, mądrych polityków, niczego nie mamy a przecież Kononowicz nie wygrał wyborów , no dobra ale na serio kto bę

Sacrum rozpięte na płótnie

Malarka Hann Paruszewska-Karpiel obchodziła 20-lecie pracy twórczej. Artystka związana z Kościołem zdobyła dotychczas wiele prestiżowych nagród. Jak podkreśla 8211 jej talent ujawnił się nagle i jest taką Bożą iskierką. Zanim jednak wzięła do ręki pędzel i kupiła pierwsze farby, przez 25 lat pra

A gdyby tak rozpiąć zamek

A gdybym choć raz rozpięła zamek biegnący od wzgórka łonowego przez pępek, mostek między piersiami aż do dołka pod jabłkiem Adama? Gdybym tak wzięła w dłonie suwak i pociągnęła go w dół, to co by się stało? Co by się stało, gdybym się otworzyła i wysypała wszystko, co wiem, czuję, pragnę, co we

Jeśli pragniesz mnie, rozepnij rozporek i...

Gdy zdjął koszulkę serce mi mocniej zabiło. Zaczął zdejmować pasek ze spodni. Patrzyłem zafascynowany. Rozpiął rozporek. Czułem, jak kutas uwiera mnie w majtkach. Jednym ruchem wyciągnął lekko nabrzmiałego kutasa. Mój był już twardy. Patrzyłem na wielkiego i grubego penisa. Byłem zauroczony. Kutas

Suwak rozpiąć czy zapiąć?

Mam nowe hobby. Stanie ... w korkach o każdej porze dnia btw: Dziękujemy Panie Prezydencie : . To doskonały czas na uspokojenie skołatanych nerwów po długim dniu poprzednim wybory  i burzliwej nocy sąsiad majsterkowicz . No chyba, że akurat wszyscy dookoła w liczbie tir, autobus i szybki golf z p

rozpięta na pajęczynie nicości

Możliwości internetu w naszym codziennym życiu są niemal nieograniczone.Wystarczy posiadać komputer podłączony do sieci, by móc poznawać nowych ludzi,odciąć się od szarej rzeczywistości życia ,to smutne ale tylko tu potrafie -i mogę- być sobą .Ostatnio osoby, które nie mogą lub nie mają czasu na bez

Proszę rozpiąć pasy i zapalić

Na każdym zebraniu ktoś musi być pierwszy hellip Postanowiłem, że co jakiś czas będę zapisywał tu swoje wrażenia na tematy takie i inne. Przede wszystkim książki rozmaite jestem z pokolenia, które czyta coś poza notkami na Facebooku , ale może się zdarzyć, że nie tylko. Może zdarzyć się na przykła

981.

    - Weź może popatrz 8230 - bąknąłem resztką sił starając się jakoś dać Wiośnie do zrozumienia, że ma rozpięte spodnie. - Na co mam patrzeć? - spytała stanowczo, jak mi się wydawało zbyt głośno. - No bo... - zająknąłem się nie mając kompletnie pojęcia co mam ze sobą zrobić - Mogłabyś w końcu

Idzie Wiosna - strona 1591

65279       8230 eee 8230 z pewnością wcale się nie rozpiął. - pomyślałem patrząc znów przed siebie i opuszczając wzrok zacząłem się z uwagą przyglądać jakimś walającym się gdzieniegdzie śmieciom, jakimś zeszłorocznym jeszcze liściom leżącym czasem na betonowych płytach alejki - 8230 i

Idzie Wiosna - strona 1597

bezsensownie obawiałem nie rozpiął się bardziej, że cały czas ten niewielki, różowy suwak był tylko tak nieznacznie, tak tylko o te zaledwie kilka ząbków zsunięty jak był, jak widziałem go tam, gdy staliśmy, jak był rozpięty wtedy, gdy staliśmy pod wystawą sklepu z pamiątkami. Choć nieznacznie, ale jednak

855.

rozpięty zamek, przez tak dokładnie widoczny, wręcz na siłę rzucający się w oczy każdemu, nie tylko mi, ten właśnie rozpięty zamek jej obcisłych, różowych spodni, który może i teraz też już był tak samo rozpięty, bezczelnie wręcz rozpięty aż do samego końca i rozchylony na boki tak, że dokładnie było widać

Idzie Wiosna - strona 1589

wyjątkowo intrygujący języczek suwaka mi chodziło?      I co? Mam może powiedzieć teraz 8230 że to suwak jest dla mnie czymś tak wyjątkowo ważnym? 8230 najważniejszym? 8230 i że już jest rozpięty? 8230 że ma rozpięte spodnie? 8230 a jeśli wcale nie są rozpięte, to co? 8230 że wydaje mi się, że

1037.

spokoju... męczyła mnie. Czułem jak nagle, jak całkiem niespodziewanie zaczyna mi zasychać w gardle gdy przypominam sobie tą właśnie rozmowę, rozmowę zakończoną moim nieszczęsnym ... bo zameczek ci się tak troszkę rozpiął...    Troszkę! Ładne mi troszeczkę 8230 bo przecież rozwalony był wtedy do samego

455.

palcami języczek właśnie teraz, teraz gdy tak wyjątkowo mnie całuje w dół. Wolniutko, delikatnie, niemal ząbek po ząbku w dół. Choć trochę, choć tylko o kilka ząbków...     Zastanawiałem się, jak jakiś niespełna rozumu dziwak, czy udałoby mi się rozpiąć go niepostrzeżenie aż tak, jak był rozpięty wtedy w

Idzie Wiosna - strona 1568

65279       8230 to dziwne, - myślałem cały czas - 8230 rozpinał się tak całkiem niespodziewanie i najczęściej wtedy, gdy tego nie chciałem, gdy o tym nawet nie myślałem a dzisiaj, gdy chcę żeby się rozpiął to na przekór mi, nawet teraz, gdy Aśka trzyma, choć tylko same palce w kieszeni to

strona 1674

popatrzę sobie na ten jej, może wciąż jeszcze rozpięty zamek - myślałem czując cały czas tą idiotyczną radość -  8230 może Aśka jednak nie zauważyła tego, że jest rozpięty i ten niewielki, plastikowy suwak wciąż jest tam, gdzie go sam, gdzie go swoją ręką zsunąłem?    Czułem się zaintrygowany

strona 1673

sobie, że to jest przecież ślepy zaułek uśmiechnąłem się i aż z wrażenia na moment znów się zatrzymałem bo nagle, teraz gdy Wiosna była przodem do mnie, gdy pochylona zbiegała schodami nie patrząc na mnie a gdzieś tam w dół spostrzegłem, że zamek jej różowych spodni jest całkiem rozpięty, rozpięty tak

1810.

        8230 .rozpięty zamek 8230 - błysnęło mi coś w głębi, w samym chyba środku mózgu - 8230 miała wtedy rozpięty zamek 8230    Obejmując Wiosnę coraz bardziej swoim mocno wyciągniętym w jej stronę ramieniem zacząłem sunąć palcami po tym masywnym, zdającym się być wyjątkowo pewnym

900.

    - Co się drzesz 8230 - wychrypiałem czując z jakimś nagłym przerażeniem, że ktoś przechodzący właśnie obok nas spojrzał na mnie. - No idiota, zamek mi rozpiął! - Joanna nie zważając na moje słowa mówiła cały czas tym podniesionym, pełnym złości głosem. - Sam się rozpiął. - powiedziałem

462.

       Nigdy nie zdarzyło się, by sam się rozpiął... ale przecież był rozpięty, widziałem to wyraźnie i nie umiałem, nie potrafiłem, nie mogłem już nic zrobić. Wykrakałem? Czy to przeze mnie? 8230 czy to moja wina?     Stało się to, czego zawsze tak bardzo się bałem? Stało się, że jest

Idzie Wiosna - strona 1579

przeszkadza!     8230 a czy kiedykolwiek widziała? - uśmiechnąłem się z przekąsem - 8230 czy wiedziała, że zamek jej spodni jest rozpięty?     Spojrzałem w odbicie oczu Joanny chcąc się upewnić czy dziewczyna naprawdę nic nie widzi.     8230 czy Aśka widziała, że się rozpina, jak robił to nie raz i bez

strona 1647

, nie na okrywające je rajstopy, na wysunięte spod spodni majtki ale na ten, w niewielkiej tylko części rozpięty zamek, którego od jakiegoś już czasu nie mogłem przecież widzieć, którego widoku niemal mi już brakowało.    Patrzyłem czując nagłą ulgę, że jest tylko tak trochę, tak w sumie nieznacznie

980.

spostrzegłem, że zamek, jakby to było coś całkiem normalnego, jest... znów rozpięty. Po prostu, jakby nigdy nic, jakby to było coś zupełnie oczywistego jest rozpięty. I to do samego końca. - No nie... - wyszeptałem cicho. - Co nie? - Joanna jak na złość akurat teraz musiała mnie usłyszeć.    Nie odpowiedziałem

Ewa + Monika - c. d. 3

do sypialni, Ewa leżała w łóżku. Kołdra tylko częściowo zakrywała jej nagie piersi 8211 8222 podejdź do mnie 8230 8221 Rozpięła mi pasek, zsunęła zamek rozporka 8211 8222 masz mnie teraz przelecieć. Nie będziesz podniecał się oglądając dupę tej małej. Rozumiemy się? 8221 8222

1827.

tylko ołówkiem. - powiedziałem to tak, jakby było to coś oczywistego - 8230 niczym nutki na pięciolinii nieba.    Nie odpowiedziała. Stała w tych obcisłych różowych, rozpiętych teraz spodniach uśmiechając się speszona i może starając się zbagatelizować, obrócić w żart to co powiedziała, co mówiła tu

1823.

    - Coś może nie tak? - bawiąc się moim zdenerwowaniem Joanna figlarnie przekrzywiła głowę.     8230 nie tak? - słowa Aśki zaniepokoiły mnie - 8230 mam może teraz powiedzieć jej o rozpiętym zamku? 8230 co może nie wie o tym 8230 czeka żebym ją przeprosił, żebym coś powiedział? - Hahaha

strona 1676

      Widziałem jeszcze jak szła, jak oddalała się już teraz ode mnie i choć nie widziałem już teraz tego rozpiętego, tak bezlitośnie odsłaniającego jej białe majtki zamka to nie mogłem się oprzeć by nie pójść jednak za nią.    W pośpiechu, przeskakując po dwa stopnie na raz zbiegałem w dół

1812.

    - Maciu 8230 - Joanna westchnęła jakby też czując zadowolenie z tego co jej robiłem. - Kocham cię 8230 - wyszeptałem.     8230 kocham, za te rozpinające się spodnie. - dodałem już tylko w myślach - 8230 za te znów rozpięte spodnie.    Dodałem czując pod wskazującym palcem rozpalające

strona 1790

8230 - Aśka! - krzyknąłem odzyskując w pełni siłę głosu.    Krzyknąłem, wyrzuciłem to z siebie przez mocno zaciśnięte zęby czując, że widok stojącej tak dziewczyny drażni mnie, że teraz wcale już nie podoba mi się ten tak tylko nieznacznie rozpięty zamek jej spodni.     8230 zaraz o ciebie zadbam

36.

co tak niefortunnie powiedziałem położyła swoją rękę na mojej dłoni. Poczułem, że sprawiło mi to przyjemność i spojrzałem na nasze, oparte na udzie dziewczyny ręce. Pomyślałem, że to dziwne, bo przecież skoro patrzy teraz na nogi to powinna chyba też zauważyć i ten rozpięty zamek swoich obcisłych

726.

w morze, z rękami wciąż wsuniętymi w kieszenie spodni. Rozpiętych spodni. Rozpiętych już teraz do samego końca, rozpiętych tak jak były rozpięte tydzień temu, gdy ujrzałem ją pierwszy raz idącą tą właśnie promenadą... Spacerującą tu, a w zasadzie to zdecydowanie bliżej portu. Spacerującą sobie tak

757.

      - Nie bój się. - Wiosna uśmiechnęła się pogardliwie wpychając z powrotem obie swoje ręce w kieszenie spodni. - To idziesz, czy nie? - opryskliwie spytałem nie potrafiąc poskromić swojego zdenerwowania i powstrzymać się przed tym, by cały czas nie wpatrywać się w rozpięty już niemal

996.

        Poczułem, że to, że Joanna stoi tuż obok mnie, tak blisko, że wystarczyłoby zrobić krok i tylko unieść rękę by ją objąć, by przytulić do siebie, że stoi tak całkiem nieświadomie z rozpiętym zamkiem odsłaniającym jej okryte tylko cienkimi rajstopami i białymi, dzisiaj wyjątkowo jakoś

1036.

spojrzeć zamek jest zapięty a wtedy, gdy wokół niej jest pełno jakichś całkiem obcych, gapiących się bezczelnie na nią ludzi rozpina się od razu. Nierzadko, a w każdym razie stanowczo zbyt często rozpina się całkiem, aż do samego końca. Tak jak był całkiem rozpięty wtedy, gdy spostrzegłem Asię pierwszy raz

Idzie Wiosna - strona 1262

Aśkę, ubraną tak jak Agata, właśnie tak, jak teraz ją widzę. Idącą przede mną z nagle rozpiętym aż do samego końca zamkiem. Idącą tak beztrosko, tak swobodnie i całkiem naturalnie jak widziałem ją wtedy, tamtej niedzieli w parku z rozpiętym zamkiem jej różowych, obcisłych spodni.     8230 Agacie nic

983.

odciągającej jeszcze bardziej w bok te rozpięte właśnie teraz spodnie sięgnęła drugą, opartą jeszcze chwilę temu na krześle ręką po kielich z szampanem i uniosła go w górę. Stała chwilę z trzymanym na wysokości ust kielichem zdziwionym wzrokiem przyglądając się roześmianej Justynie w dalszym ciągu nie

633.

     Nie no, nie powiem, sam też się tam przecież gapiłem... kusiły wzrok te jej lśniące, cieliste rajstopy i te białe majtki... jakoś tak zaskakująco rzucające się w oczy 8230 niby taki drobiazg, tylko rozpięty zamek a jednak...    Tylko? Gdyby nie on, gdyby nie ten rozpięty zamek, to może

6 piętro

, prawie dwumetrowym mężczyzną, niezwykle przystojnym. Idealnie skrojony garnitur podkreślał jego niezwykle męską sylwetkę, szerokie ramiona, silne nogi i pośladki na które musiał pracować latami... Miał na sobie śnieżnobiałą koszulę, dwa ostatnie guziki były rozpięte, nie miał krawata. Wysokie, mądre

Idzie Wiosna - strona 1259

mi to potrzebne, skoro tak bardzo lubiłem ją za to niedbalstwo, za ten brak schludności w swoim wyglądzie i za ten rozpięty, zbyt często odsłaniający jej białe majtki zamek od którego to przecież rozpoczęła się nasza znajomość.     8230 czy jest w tym jej roztargnieniu coś złego? 8211

Idzie Wiosna - strona 1171

pokażę.    Ten niewielki ruch wystarczył tym razem by suwak znów zjechał nieco w dół rozpinając się teraz zdecydowanie już mocniej niż tylko do połowy. Rozpinając się tak, że teraz te jej obcisłe spodnie niezbyt już ładnie się prezentowały, że zbyt zdecydowanie rzucało się w oczy to, że są rozpięte i

Idzie Wiosna - strona 1200

... Idąca sobie beztrosko dziewczyna, piękna dziewczyna zwracająca na siebie uwagę nie tylko może tą urodą, tym pięknem i harmonią kształtów, tą uroczą buzią okoloną jasnymi, łagodnie opływającymi ją, delikatnie targanymi wiatrem włosami z rozpiętym zamkiem różowych, obcisłych spodni.   Tak, tylko że z

Idzie Wiosna - strona 1441

wyjątkowo obcisłych spodni rozsunąć się, rozpiąć się tak, jak chyba jednak, jak przecież cały czas chciałem by był rozpięty, jak czułem, że powinien być przecież rozpięty. Jak wręcz wyjątkowo psuło mi to humor, że dzisiaj nie jest jednak rozpięty tak jak wtedy.     8230 hi! - uśmiechnąłem się

1835.

starszy pan się na nią patrzy to jednak nie zapina wciąż jeszcze tego zamka. - Czuję to chyba 8230 - idąc znów z cały czas frywolnie wsuniętymi rekami w kieszenie swoich spodni wyszeptała bojąc się, by ten ktoś nam obcy, z każdym krokiem będący coraz bliżej nas tego nie usłyszał.     8230 a rozpiętego

398.

nazwać. Ha, ten jej nieszczęsny zamek, pokręciłem głową z niedowierzaniem, zamek, który tak wyjątkowo wyraziście utkwił mi w pamięci. Przecież gdybym nie ja, to pewnie chodziłaby przez cały dzień w rozpiętych spodniach. Nie mogłem zrozumieć jak tego nie zauważyła, jak nie spostrzegła, że przechodzący

Idzie Wiosna - strona 1605

rzucającym się w oczy rozpiętym zamkiem. Z pewnością w oryginalnych 8222 Montanach 8221 zamek by się tak cały czas, tak uparcie i tak niespodziewanie nie rozpinał.     8230 ale czy wtedy zwróciłbym na nią uwagę? - pomyślałem uśmiechając się mimo woli - 8230 czy czarne, poprawnie zapięte sztruksy

Idzie Wiosna - strona 1606

zastanawiająco się szklące pomyślałem, że jednak rozepnę jej ten zamek, rozepnę jak tylko nadarzy się odpowiednia ku temu okazja, za chwilę, a choćby nawet i teraz.     8230 sweterek, sweterkiem, to jeszcze ujdzie, to może być. - pomyślałem gdy Joanna nagle, całkiem niespodziewanie oparła głowę na moim

Idzie Wiosna - strona 1573

wskazującym palcem wodziłem po jego, niezmiennie cały czas skierowanym w dół i mocno zaciśniętym języczku, gdy nie mogąc się opanować, nie potrafiąc opanować tego, zdradzającego jak bardzo mnie to, co teraz robię fascynuje drżenia całego już mego ciała starałem się go mimo wszystko unieść i rozpiąć w końcu

strona 1667

, wyszeptałem postanawiając, że za to, że jest taka obojętna, że nie zachowuje się tak jak powinna, tak jak ja chciałem, tak jak zachowywała się Agata zrobię jej coś, zrobię jej na złość, że rozepnę jej jednak ten zamek, ten nie całkiem przecież teraz rozpięty zamek. - No? - spytała cicho. - Kocham cię, Aśka

72.

. Uśmiechnąłem się mimo woli, bo jak się tego spodziewałem był rozpięty.    Joanna chciała go szybko zapiąć ale jak zwykle okazało się to o wiele bardziej skomplikowane. Stałem i przyglądałem się jak znów się z nim nerwowo zmaga. Nagle opuściła bezradnie ręce. - Pięknie... - powiedziała sama do siebie, stojąc

724.

do tej pory... tak, jakoś dziwnie... tak jakby to nie był sen, tylko jakby na prawdę przyszła do mnie... - Dlaczego milczysz? - spojrzałem na idącą tak wyjątkowo obojętnie i powoli Wiosnę - Boli cię coś?     Odruchowo popatrzyłem na zamek jej spodni. Był zapięty. Tym razem nie rozpiął się choć

745.

zaskoczony nieco tym, że Wiosna siedzi z aż tak szeroko rozchylonymi nogami. W zasadzie nie byłoby w tym nic szczególnego, przecież była teraz nie w spódniczce a w spodniach. Nic szczególnego, gdyby ten jej rozpięty zamek nie psuł całego obrazu beztrosko siedzącej sobie dziewczyny. Beztrosko... uśmiechnąłem

750.

    - O matko... - jęknęła cicho spostrzegając zapewne dopiero teraz swój rozpięty rozporek.    Wyprostowała się i szybko odwróciła się tyłem do Kingi i częściowo też i tyłem do mnie. Pochyliła się nieco i złapała palcami języczek suwaka. - Coś się stało? - spytałem obojętnym głosem udając, że

860.

języczek suwaka, który o dziwo nie rozpiął się już dalej nawet pomimo wsuniętego i odciągającego materiał spodni od ciała dziewczyny mego kciuka. Nie rozpiął się jak miał to jeszcze do niedawna w swoim zwyczaju, jak rozpinał się niemal za każdym razem a jedynie teraz nieco się tylko zsunął. Zsunął tak, że

995.

ciemnościach jak choćby parę jeszcze kroków wcześniej, to dokładnie widziałem te rozpięte, całkiem zapomniane przez Aśkę spodnie. Dokładnie widziałem jej cieniutki, podciągnięty, odkrywający brzuch sweterek. Już miałem podejść i przytulić ją, dotknąć ustami tych kusząco rozchylonych ust, musnąć jej warg

1008.

zapomnieć o tym, że był rozpięty wyraźnie już się denerwując i coraz mocniej czerwieniąc się na twarzy. - Żadne tam dobra. - matka powiedziała cały czas uważnie nas obserwując - Tak czy siak, idź do niego zaraz z rana i to w końcu jakoś załatw.     Wiosna cały czas trzymając w palcach języczek suwaka

Idzie Wiosna - strona 1169

65279       Nie wiem czemu ale spodobało mi się to, że się rozpina. Pomyślałem nawet, że jeśli nie jest rozpięty do samego końca to przecież może tak być, i nawet całkiem fajnie to wygląda. Całkiem miło jest spojrzeć na te jej zawsze nie dopięte spodnie, na widoczne białe majtki, ich większy

982.

, rozpiętych spodni. Wydawało mi się, że choćbym i chciał to nie byłbym w stanie wydobyć już z siebie nie tylko głosu ale jakiegokolwiek, najprostszego choćby dźwięku, że nie starczy mi sił by się poruszyć, by zdobyć się w końcu na to żeby usiąść, wydawało mi się, że wszyscy patrzą teraz tylko i wyłącznie na

Konie moja pasja *

- wtedy na pewno otworzy pysk. 65279 65279 NAJPIERW ROZPIĄĆ NACHRAPNIK I PODGARDLE !   65279 Jeśli masz kiełznać konia, który stoi w stanowisku, zanim założysz uzdę musisz zdjąć kantar. Najlepiej rozpiąć go i założyć koniowi na szyję, jak obrożę, wtedy masz pewność, że koń nie ucieknie ze

NOWY DOBRY ERO TEKŚCIARZ:

namiętnym, głębokim pocałunkiem. Gość odwzajemnił go, wsuwając   język w jej usta. W trakcie pocałunku położył dłonie na jej pośladkach i   mocno je ściskał. Po chwili żona klęknęła przed nim, rozpięła rozporek i   uwolniła jego wielkiego kutasa. Zaczęła mu obciągać, wkładając sobie sztywniejący organ

Wykład z Nim

szedł od szyi w stronę obojczyków, rozpinając mi przy tym koszulę. Moje ręce wędrowały po jego plecach. Gdy rozpiął koszulę zatrzymał się na chwilę, cofnął się. Patrzył na mnie właśnie takim wzrokiem jaki zapamiętałam z wykładów. Mój czarny, koronkowy stanik, chyba wydał mu się zbędny, gdyż jednym

Corrida de toros

, rozpięłam bluzkę, kilka drobnych guziczków i już jego dłoń chwytała moją pierś, chciałam być już naga, czuć dotyk jego skóry.  Był delikatny, powoli rozpiął spodnie, uśmiechałam się, błagając by nie przestawał, gdy pozbawił mnie majtek, drżałam, nie wiem, czy sprawił to chłód, rozpięłam jego koszulę

Jak piękne są wspomnienia o seksie...

sięgnąłem do zamka na jej biodrze. Jednocześnie miażdżyłem jej usta. Chwyciła moją dłoń i przeciwstawiała się próbie jego rozpięcia. Całując, mocowaliśmy się chwilę, w której, gdzieś, podświadomie, zarejestrowałem, że jej język już nie jest bierny, już tańczy taniec z moim i wciska się do moich ust

Idzie Wiosna - strona 1332

rozpięte, jak spostrzegła, że pęka... hahaha... jak to ten chłopaczyna na latarni określił... ten, któremu chciała przylać... trzepnąć go torebką... i jak ja jej to też mówiłem, że ma rozpięty zamek, bo jeszcze wtedy mówiłem jej to, to wyraźnie speszona... zawstydzona, jakby zrobiła coś wyjątkowo złego

Idzie Wiosna - strona 1172

już miałem puścić te cholerne reklamówki, już miałem to zrobić rzucając je byle jak na podłogę gdy mimowolnie opuszczając głowę nagle spostrzegłem ten już nawet zapomniany przeze mnie, niemal całkiem teraz rozpięty zamek. - Asiu... - chrząknąłem bo nagle poczułem znany mi już przecież zbyt chyba

Idzie Wiosna - strona 1158

tamtej niedzieli sama, jak szła wśród tłumu wyległych na promenadę ludzi z całkiem rozpiętym zamkiem tych sztruksowych obcisłych, może i zbyt nawet obcisłych spodni, które i dziś miała na sobie. Może nie byłoby w tym i nic szczególnego, może nawet bym wcale tego rozpiętego zamka nie zauważył a w sumie

463.

biegnącą jej środkiem ciemniejszą smugą, niestarannie ułożoną, może w pośpiechu, może wijącą się właśnie tak, bo zupełnie nie postarano się, bo idąca w tej rozpiętej skórzanej spódniczce dziewczyna nie postarała się o to, by ułożyć ją idealnie prosto. - Agata! 8211 nie mogąc zapanować nad swoimi

1826.

wiedziała jak bardzo mi się teraz, w tych rozpiętych spodniach podobasz 8230 - Podobasz mi się 8230 - powiedziałem cicho.    Nie odpowiedziała. Gdyby nie to, że z lekceważącą mnie miną wzruszyła ramionami pomyślałbym, że nawet mnie nie usłyszała. - Mam napisać o tym, że chciałbym się z tobą tu, na

Idzie Wiosna - strona 1435

rozpięty zamek i jakby celowo robiąc mi tym na złość włożyła kciuk za pasek swoich spodni, też nie ten skrzący się, metalowy, a tym razem skórzany, brązowy, nie tak już dzisiaj kuszący wzrok jak wtedy gdy zobaczyłem ją pierwszy raz.     Nie pasowało mi wszystko to, co dzisiaj widziałem. Czułem, że nawet to

Maturzystka Martyna

maturę, ale ona chciała zasmakować czegoś innego, mocniejszego. Chciała aby ją ktoś zerżnął, bez zbędnych czułości i pytań. Weszliśmy do pokoju, i nie tracąc czasu na ceregiele zabrałem się za nią. Zdjąłem żakiet, rozpiąłem bluzkę-koszulę i odpiąłem stanik aby zasmakować w jej jędrnych młodych cyckach

1819.

      - Osz ty 8230 - jęknąłem jakby ten figlarnie wystawiony język sprawił mi ból - bo zaraz zobaczysz 8230 - Zobaczę? - w Aśki głosie zabrzmiało coś prowokującego, coś mnie nagle drażniącego.     8230 zobaczysz, rozepnę ci ten zamek. - dokończyłem już tylko w myślach - 8230 obojętnie

Idzie Wiosna - strona 1607

65279       8230 wtedy, na molo było więcej ludzi, wtedy było ich o wiele wcześniej niż teraz. - pomyślałem niespodziewanie - 8230 ale jak nie w ten sposób to może jakoś inaczej jej dokuczyć?     Może tak jak tego nie lubi powiedzieć, że ma rozpięty zamek? 8230 może nic nie mówić, a może

Idzie Wiosna - strona 1611

rozpięły się, że są zapięte chyba wciąż tak samo, jak były zapięte tam gdzie widziałem to ostatni raz, przy sklepie z pamiątkami. Przesuwając szybko swoją dłoń namacałem ten fragment zapięcia jej spodni, u samej góry, powyżej już suwaka, tam gdzie zamek nie był zapięty, gdzie nie mógł być zapięty bo jak

Idzie Wiosna - strona 1581

65279       8230 nie no, - pomyślałem nieco tym śmiechem Aśki zaskoczony, nieco może i wystraszony - 8230 bez przesady 8230 całkiem fajnie przecież wygląda.      No co? Teraz jak ten jej zamek tak tylko troszkę jest rozpięty, a w zasadzie to trafniej byłoby nawet powiedzieć, że niezbyt

655.

    - Chodzenie? - powtórzyłem wpatrzony w odpięty guzik jej spodni i zsunięty całkiem w dół suwak zamka. - Bo tak se myślę... - zamyślona patrzyła cały czas na mnie - że to chodzenie to i tak przecież nic nie da. Bez sensu to wszystko... - Dlaczego? - spytałem przyglądając się jej rozpiętym

strona 1677

         Patrzyłem na nią tylko przez chwilę, bo chcąc się upewnić, chcąc nabrać pewności, że to ona przeniosłem wzrok niżej i wpatrzyłem się znów w te jej rozpięte, tak niezbicie już kojarzące mi się z tą właśnie dziewczyną obcisłe, sztruksowe spodnie. Wiedziałem przecież, że muszą być, że są

strona 1675

pójść dalej, wejść na ten, znajdujący się na wysokości mola górny taras i zatrzymać się gdzieś tam, gdzieś gdzie już planowałem sobie stanąć, stanąć by z góry bezkarnie patrzeć na Aśkę ale nagle ją spostrzegłem. Nagle spostrzegłem ten wciąż, ten całkiem teraz rozpięty zamek jej sztruksowych spodni i aż

strona 1679

pozbawionym już ironii, zdecydowanie poważnym i stanowczym tonem - powiem nawet, że wyjątkowo teraz ślicznie.    Przypomniała sobie o tym rozpiętym zamku i odsuwając nieco od siebie torebkę popatrzyła na swoje, rozpięte spodnie. - Weź przestań się ze mnie 8230 - powiedziała cicho, z wyraźnym żalem cały czas

strona 1719

było wyjątkowo dobrze widać kusiły tym razem nie tylko mój wzrok.    Uśmiechnąłem się, bo przyszło mi nagle na myśl, że Joanna zastanawia się może, jakby to wyglądało gdyby teraz był rozpięty, gdyby odsłonił jej białe znajdujące się tam, pod rajstopami majtki, zastanawia się może czy też by lśniły w

1811.

opuszkami tych znajdujących się poniżej pasa palców sunę nie po spodniach a po specyficznej materii rajstop okrywających w tym miejscu ciało Joanny, że czuję, dotykam jej rajstop z pewnością teraz widocznych, odsłoniętych akurat pod rozpiętym w tym miejscu, akurat tam, dokładnie pod znów, a może jednak

35.

. Wpatrywałem się w nie widząc, że znów są rozpięte. Uśmiechnąłem się, bo nie zapięty zbyt dokładnie suwak zapewne zjechał w dół wtedy, gdy dziewczyna siadała. Już miałem jej powiedzieć, że ma rozpięte spodnie, że właśnie jej się rozpięły ale Joanna nie patrząc na mnie odezwała się nie spostrzegając wcale tego

42.

       Gapa! No pewnie, że gapa ze mnie, pomyślałem nagle przypominając sobie, że przecież jeszcze na górze spostrzegłem, że Joanna znów miała rozpięte spodnie, i że nie zdążyłem jej o tym powiedzieć bo zaczęła nagle uciekać przede mną. - Asiu... - zacząłem mówić ale dziewczyna uśmiechając się

Rozdział III: Powrót wygnańca nbsp

i znaleźli miejsce na ustawionych w półkole ławach. Rozpięte nad nimi płótno chroniło przed słońcem. nbsp Dziewięć wozów wjechało na stadion. Ostatnia czwórka, pędząc w pełnym galopie, wyrwała słowa zachwytu z ust Ben Hura: nbsp ndash Co za wspaniałe rumaki! Klnę się na pamięć ojca Abrahama

718.

matki. Stojąc teraz nieco z boku Wiosny spostrzegłem w lustrze, że zamek Asi spodni jest rozpięty. Uśmiechnąłem się i pomyślałem, że musiał się pewnie rozpiąć jeszcze wtedy, jak Wiosna przy szafie zakładała buty, jak się schylała. Pomyślałem, że matka też z pewnością musiała ten jej rozpięty zamek

987.

pamiętając, że od przodu coś te idealnie opinające jej ciało spodnie szpeci, może tak naprawdę nie rozumiejąc nawet dlaczego to robi, dlaczego tak beztrosko idzie w tych, zdawałoby się, że każdemu już teraz widocznych, wyjątkowo niemile zaskakujących, rozpiętych spodniach. Widząc dzielący jej odkryte plecy

990.

dyskretnie powiedzieć Aśce o rozpiętym zamku. Chciała 8230 dawała do zrozumienia, ale Aśka oczywiście nie zrozumiała o co jej chodzi 8230 Będzie się teraz cieszyć, że trafiła mi się jakaś niezbyt rozgarnięta 8230    Odetchnąłem z ulgą. Widziałem jak Aśka w ostatniej chwili oparła się o krzesło, jak

1015.

tak wyjątkowo wczoraj rzucający się w oczy, niemal przez cały wieczór rozpięty zamek. Ośmielony tym, że Joanna wciąż zdawała się ignorować moją obecność przesunąłem dłoń w stronę tego jej, tak czasem wyjątkowo mocno intrygującego mnie zamka i czując coraz wyraźniej to dziwne, nasilające się coraz

922.

ten suwak 8230 że trzeba go cały czas pilnować?     Brakowałoby tylko tego, żeby jeszcze rozpiął się teraz, tu przy wszystkich do samego końca. I zaraz pewnie się rozepnie. Świetnie... I jeszcze coś jej musiało akurat dzisiaj odbić, że nie założyła tych cholernych majtek. Bo przecież nie widziałem

Idzie Wiosna - strona 1628

widzieć mego wzroku w jej plecy, w jej tyłek, w jej nogi?     8230 tak nieraz chciałem by zamek w skórzanej spódnicy Agaty choć trochę się rozpiął. - przypomniałem to sobie czując, że aż mnie coś ścisnęło za serce - 8230 tak tego chciałem choć jednak wyjątkowo, może nawet obsesyjnie tego się bałem

Idzie Wiosna - strona 1437

, że jest rozpięty, że ja, że wszyscy to przecież widzą. Ale nie musiała tego przecież tak ostentacyjnie robić, nie musiała go tak uparcie trzymać bo przecież nie zawsze, wtedy gdy go nie przytrzymywała rozpinał się tak niespodziewanie i tak od razu aż do samego końca. Nie wiem od czego to zależało, że

Idzie Wiosna - strona 1590

powinien być przechylony żeby się sam nie zsuwał?      Co mam mówić skoro od pewnego czasu, od czasu kiedy wyszliśmy 8222 spod winogron 8221 było jej to całkiem obojętne?     8230 a może Aśka chce by się rozpiął? - przemknęło mi nagle przez myśl - 8230 może celowo udając, że o niczym nie wie chce

743.

    - I... - powtórzyłem patrząc na wbity w ziemię but Joanny.    Zdziwiony przeniosłem wzrok na Wiosnę ale dziewczyna cały czas patrzyła obojętnie na czubki swoich butów. Przypominając sobie o jej rozpiętych spodniach spojrzałem na zsunięty całkiem suwak. Uśmiechnąłem się i pomyślałem, że to co

Zbudowany na niepewności...

Dzisiaj chciałem rozłożyć skrzydła... rozpiąć je szeroko. Lecz okazało się że nie mam na to miejsca. Coś zawsze mnie ograniczało. Od góry marzenia z prawej miłość z lewej smutek. Od przodu myśli z tyłu zobowiązania a na domiar złego pod stopami była niepewność. Jakoś tak dziwnym trafem zbudowałem

Jak ubrać dziecko do lekarza?

osłuchać malucha, wystarczy rozpiąć szelki śpiochów i podwinąć lub rozpiąć kaftanik. Nóżki cały czas są zasłonięte i nie marzną. Szybko można również z powrotem ubrać dziecinę. Zestaw body+rajstopki, choć na pewno bardziej wyjściowy, już taki idealny nie jest. Żeby osłuchać dziecko, trzeba rozpiąć całe

JAK USZYĆ TOREBKĘ - mini kurs

przypinamy i przyszywamy do taśmy zamka - w ten sposób zamek zostanie przeszyty drugi raz.  Teraz  trzeba zeszyć wokół torebkę i podszewkę.  Ważne! Przedtem należy nieco rozpiąć zamek, tak by można było potem wsadzić palce rozpiąć do końca. Koniecznie zostawić niezaszyty otwór do wywinięcia, np, w miejscu

Przekraczając bramy rozkoszy

natomiast mam na sobie czarną, obcisłą mini spódniczkę i białą, całkiem grzeczną bluzkę, która jedna jest niepokojąco rozpięta pod szyją. Pamiętałam też o pończochach samonośnych i szpilkach, które tak lubisz. Patrzysz na mnie oczekując kolejnego kroku. Nie dołączam jednak do ciebie. Przechadzam się wokół

Rozdział dwudziesty trzeci

były chyba zbyt potężne, by kwalifikowały się na normalne. Owszem, była namiętna, nawet bardzo, ale 8230 Musiał to sprawdzić, bez względu na wszystko. Zerknął na swoje spodnie, które już niewygodnie go uciskały i z westchnieniem wstał, rozpiął pasek i zsunął materiał z nóg. Po głębszym namyśle

Far far away .... pewnego razu

spódnice. Rozchyliła nogi i zaczęła masować sobie cipkę. Drugą ręką rozpięła mi rozporek i włożyła w spodnie łapiąc za pałkę i delikatnie uciskała. Widząc moje rozbawienie zaproponowała odjechanie z parkingu kawałek dalej do pobliskiego lasu. Nie zastanawiałem się nawet sekundy, w końcu mój Wacek też się

Uprzejmość XXIV

, dziczyzna bądź portfel. Naturalnie trudno byłoby komuś się w nim zakochać, bo jego zapach jest raczej stajenny, jego strój nędzny i niemodny, no i często ma rozpięty rozporek. Chociaż gdyby rozeszła się wieść, jakimi kwotami dysponuje, na pewno posypałyby się jakieś propozycje natury matrymonialnej

Eminencja

bariery, klęknął przede mną, zadrżałam, wiedziałam co się dzieje, dlaczego, a mimo to pozwalałam by trwało. Objął mnie, pachniał cudownie, jego dłonie chwyciły mnie za uda, dotykałam palcami koloratki, byłam wilgotna i podniecona. Pragnę ciebie szepnął, gdy podwijałam jego sutannę, rozpięłam spodnie

Ikona

Na ikonie u Rublowa trzy anioły   dyskutuja o przyszłosci świata a może o kursie dolara, co sprowadza się do tego samego. a może po prostu losuja, który pojdzie po piwo bo i tak kazdy włos jest policzony a przyszlość świata maja w dupie.   Na ikonie na desktopie Każdy guzik jest rozpięty

Znalezione blogi:

temperatury mróz i promieniowanie UV, Rozpięta na haki układa się w romby lub kwadraty Wykonane

Miejsca:

Naga (233)
Warszawa (70)
Janów (41)
Pawłów (40)
Warta (38)
Adamów (36)
Marki (32)
Londyn (30)
Wrocław (27)
Kraków (26)

Osoby:

REM (6)
Lilu (6)
Doni (6)
The Doors (3)
Silvera (3)
Queen (3)
Nirvana (3)
Juan (3)