Wszystko o:

ósmy kolor tęczy

Ósmy kolor tęczy Martyna Senator

Fabuła: Minęło pięć lat, odkąd Lilka straciła wzrok. Dzisiaj stoi u progu dorosłości, a jej życie wydaje się szczęśliwe, choć nieco monotonne. Wszystko się zmienia, gdy na jej drodze pojawia się Tomek. Znajomość, która początkowo miała ograniczać się do zwykłych korepetycji z fizyki, dość szybko p

ósmy kolor tęczy

To ten, którego nie ma, to pustka po kolorze, pustka towarzysząca nam od samego początku, od chwili narodzenia, od tego uczucia braku ciepłego płynu wokół nas, potem braku niezwykłości niezrozumienia słów, potem malejącej, jak nam się wydaje, troski rodziców, potem gdy odkryjemy, że szczęśliwe

Stare odchodzi...

jesteśmy tym 8230 czym są  nasze myśli 8230 Moje myśli 8230 są..bardzo 8230 bardzo 8230 harmonijne 8230 chociaż czasami bywają jeszcze dość 8230 nieuczesane..:   To tyle refleksyjnego trucia w końcu starego roku 8230 W nowym roku 8230 wyruszam na poszukiwanie 8230 ósmego koloru

Z perspektywy minionych dni...

razy mi się nie udawało....może już czas uwierzyć w tęczę... i ósmy kolor tęczy?? Po raz kolejny spróbuję... Musze się tez odezwać do J... Czas na zwrot długu... i chcę odnowić naszą znajomość... Na poziomie przyjacielskim oczywiście... w końcu był dla mnie Kimś wyjątkowym...Hmm. tylko czy On też

Przygoda z aniołem....

8230 oplecione kwiatkami ..nadziei 8230 przecież  wiesz ,że nadzieja ma zawsze kolor.. zielony 8230 wiara z nadzieją zawsze powinny iść w parze 8230 odpowiedział Anioł 8230 i słodko się uśmiechnął 8230 - ale nie wszystkie te kwiaty są dorodne.. dumne i piękne 8230 sporo tu takich podupadłych

Opowieści Białej Czarownicy: Walentynkowa kartka...

whisky w drugiej..Jego wzrok zatrzymał się na kanapie.. leżał tam kolory papier 8230 Za sekundę trzymał go w dłoni.. To była otwarta już koperta..z jego nazwiskiem i pierwsza litera imienia..W kopercie była karta..Szybko pochłonął jej treść.. Zresztą było to zaledwie jedno zdanie..To dlatego Anna była

Opowieści Białej Czarownicy...

..spokojniejsze życie. Zobaczy szklankę zawsze do połowy pełną.. łatwiej pokona zawieruchy swojego życia..szybciej zobaczy słońce w codzienności .. i tęczę 8230 : Młody Anioł uśmiechnął się 8230 i zapytał: ..a co my z tego będziemy mieli.. jak ludzie wreszcie to zrozumieją i zaakceptują ? - Jak to co

Słowo..na niedzielę :

Gdzieś w necie przeczytałam artykuł o pewnym panu.Ma zdaje się 92 lata i narzucił sobie ostry reżim w aktywności fizycznej...Tylko podziwiać !!!!! Ale najbardziej zaintrygowało mnie hasło jakie przyświeca temu panu: chce spowolnić czas...Niektórzy chcą zatrzymać czas...oszukać czas.... A do mnie bar

Emocjonalnie...

Od kilku tygodni..ktoś usiłuje mnie zagnać do emocjonalnego narożnika.Pewnie byłoby mi łatwiej sobie z tym poradzić gdyby nie fakt podległości służbowej w stosunku do tej osoby.Jestem atakowana nie wprost..ale poza plecami. No cóż trzeba mieć odwagę żeby powiedzieć komuś wprost, że coś jest nie tak 

Opowieści Białej Czarownicy...

jest właśnie mój ósmy kolor tęczy...znalazłam go...: , zobaczyłam..poczułam... bo tej pory tylko o nim słyszałam...

Bajki z życia wziete.. część III...

..i dysponowała mnóstwem wolnego czasu..Była to postawna..dorodna kobieta 8230 no dobra.. niech będzie.. panowie mówią na takie..wieloryby..i kiedy widzą je na plaży.. zawsze wołają Greenpeace 8230 żeby takiego wieloryba do wody włożył 8230 : Krysia dumnie obnosiła na głowie kolor burgunda i resztki mocno

Porandkowe ...refleksje...

No to czas powiedzieć ..jak było na randce 8230 hmmm 8230 a było całkiem sympatycznie..do pewnego momentu 8230 miła.. ciekawa rozmowa 8230 interesująca aparycja Pana 8230 miły głos 8230 tematów nam nie brakowało.. wydawać się był zainteresowany..choć raczej..wyglądało, ze ciałem niż dusz

Szafa z emocjami...

Cztery dni w Krakowie minęły bardzo szybko..Zwiedzanie..zwiedzanie..zwiedzanie.. No ma klimat to miasto..nie ma co mówić 8230 Chętnie zostałabym na dłużej ale czas było wracać 8230 Poznałam tam kilka niezwykłych miejsc 8230 przywiozłam parę uroczych drobiazgów na pamiątkę 8230 i kilka myśli

Z nadzieją... na lepsze....

2 czerwca 2012 roku... sobota....   Dawno nie pisałam 8230 tak jakoś wyszło 8230 .Prawie nie zauważyłam, że skończył się maj 8230 najpiękniejszy miesiąc w roku 8230 Owszem kilka dni wielkiego upału nie dało się nie zauważyc 8230 i kwitnące bzy też mi się rzuciły w oczy 8230 ale to tyle

Noworoczna refleksja.....

1 stycznia 2012 roku.... niedziela.. Pierwszy dzień Nowego Roku to czas wielkich postanowień 8230 Każdy z nas coś tam sobie mruczy pod nosem..a czasem nawet zapisuje na kartce..To podobno bardziej mobilizuje 8230 Ja też mam takie jedno postanowienie noworoczne 8230 postanowiłam sobie, że będę

Żółty kwiatek..

5 sierpnia 2012 roku... niedziela.... Za chwilkę minie prawie tydzień jak mama trafiła do szpitala.. jest lepiej..nie znaczy dobrze... ale cieszę się z tego 8222 lepiej 8221 ... Pojawiają się takie niby mało znaczące inne problemy... Otóż moja mama przebywając w szpitalu.. staje się jakby mniej

Stało się...to było do przwidzenia....

27 czerwca 2012 roku... czwartek.. Jak zawsze 8230 raz na jakiś czas ..wspólna kawa 8230 pogaduchy 8230 Przyzwyczaiłam się już do tego rytuału 8230 i bardzo go lubię.. Tym razem pojechaliśmy na naszą przyjacielską kawkę do sympatycznej , sezonowej kafejki nad jeziorkiem.. nieopodal lasu. Ro

Bo przyjaciele...po to są...

1 lutego 2012 roku.... środa.... Tęsknie za wiosną 8230 błękitem nieba 8230 zielona łąką 8230 Jednym słowem głupieję  na stare lata 8230 : Na dworze 20 stopni w minusie.. a mnie 8230 zielona łąka 8230 w głowie 8230 .: No to się narobiło 8230 A to wszystko przez to..ze nie poszłam

Historia jednej znajomości....

9 marca 2012 roku... piątek... Dobry tydzień temu..może nawet jakieś 10 dni wstecz 8230 na jednym z portali towarzyskich 8230 trafiłam na profil pewnego pana 8230 Zdjęcie lekko niewyraźne 8230 wiek zbliżony do mojego..no i  opis 8230 . Cholernie długi 8230 błyskotliwy 8230 pełen humoru

Jest... dobrze...

27 kwietnia...2012 roku... piątek.. . No i myknął czas 8230 nie wiedziec kiedy 8230 . przeleciało dwa tygodnie 8230 W tym czasie przyszła sobie 8230 chyba na dobre pani Wiosna 8230 i piękną żółcią forsycji 8230 i nieśmiałą zielenią traw 8230 poprawiła mi nastrój 8230 No nie znaczy ,że

Karetka reanimacyjna...

2 sierpnia 2012 roku... czwartek... Jestem co prawda padnięta...ale muszę to opisać... W poniedziałek  musiałam wezwać karetkę... Mama  poczuła się znowu źle...silne bóle w klatce piersiowej, plecach, drętwienie rąk...Ogólna niemoc..złe samopoczucie... Nie było już na co czekać... Przyjechali...gru

Refleksyjnie...

21 lipca 2012 roku... sobota...   Wczoraj dowiedziałam się , że nagle zmarła mama mojej koleżanki z pracy 8230 Koleżanki 8230 ale takiej bliżej..z pokoju.. za ścianą 8230 Jej mamę widziałam może ze dwa razy w życiu 8230 i raz rozmawiałam z Nią przez telefon.. Sympatyczna.. z wielkim wigore

Gdzie Ci mężczyźni.... czyli świety spokój nie ma ceny...

28 listopada 2011 roku... poniedziałek...   Czas biegnie jak szalony 8230 ani się obejrzałam jak przeleciało dni kilkanaście 8230 Przez ostatni tydzień..a nawet dziesięć dni chodziłam jakaś niedorobiona 8230 bo przeziębiona. Jak to się mówi 8230 jeszcze za zdrowa żeby się położyć, a zbyt

Konkurencja nie śpi.. :

8230 w sensownym kolorze 8230 makijaż a i owszem 8230 stonowany 8230 w ciuszkach 8230 nie za dużo różowości 8230 panterek..brak 8230 uśmiech szczery 8230 wzrok błyszczący 8230 opis interesujący 8230 z lekka nutą dekadencji 8230 Biust widoczny 8230 zakryty 8230   No wygląda, że

Seks na pierwszej randce :

14 września... 2012 roku... piątek No mam dylemat 8230 jak cholera.. bo nie wiem czy jest tak zajebiście dobrze , czy aż tak źle 8230 . Sprawa dotyczy internetowych, póki co wirtualnych znajomości z osobnikami płci męskiej. No pukają chłopaki, piszą listy 8230 no może zbyt dużo powiedziane 82

Orzeł... wylądował... :

uśmiechnęłam się pod nosem 8230 i pomyślałam o moich Aniele Stróżu 8230 No Słodziutki 8230 pomagaj 8230 bo nie wyrabiam 8230 . I nie uwierzycie 8230 po dobrej minucie..z tej polnej drogi wyjechał 8230 stary ford 8230 w kolorze 8230 niebieskim 8230 i wysiadł z niego facet 8230 Malutki 8230

Iron Man.. :

A wczoraj był dzień dziecka 8230 jako, że sama dzieci nie posiadam..ba nawet w rodzinie takowych małych nie ma..jakoś mi to prawie umknęło.. Mój przyjaciel Piotruś zainstalował mi wczoraj dekoder i antenę , żeby mój wiekowy telewizor znowu mógł być użyteczny.. Piotr..jak zawsze ..niezawodny..przyj

Harmonia...i uśmiech...

Czasami w życiu spotykamy ludzi, którzy do nas nie pasują.. albo pasują tylko w pewnych płaszczyznach.. i chociaż wydawać by się mogło na początku znajomości, że możemy z nimi konie kraść.. to w chwile później okazuje się ,że tylko ewentualnie wypić piwo.. albo wydaje nam się ,że będą z nami całe na

Sobotni miszmasz :

ślimaczy,  pani ,z która się kontaktuje jest mało słowna 8230 podobno mamy ruszyć w przyszłym tygodniu 8230 Co daj Boże.. bo kasy brak..i zaczyna mi to bardzo mocno doskwierać 8230   Gdzieś tam w głowie kołacze mi się zmiana fryzury 8230 Może obetnę włosy na krótko.. Nadal poszukuję koloru

Weekend...

wieczorowy żakiecik w kolorze butelkowej  zieleni ..z połyskiem 8230 obcasy obowiązkowo 8230 I powiem Wam ,że Mariza w wersji operowo-wieczorowej prezentowała się.. całkiem smakowicie 8230 co potwierdzały męskie spojrzenia 8230 ścigające Ją ..zwłaszcza w antraktach : Spodobało mi się 8230 i w lutym

Wyjątkowo zimny..maj...

Maj to najpiękniejszy miesiąc roku 8230 Tak.. budząca się wiosna 8230 kwitnące bzy 8230 A dla mnie był zawsze jeszcze piękniejszy.. bo właśnie w maju  poznałam..tak realnie..J 8230 Pierwsze spotkanie..pierwsze wspólny wyjazd..pierwsze chwile cudownej intymności..a potem wspólne 18 miesięcy i

Co u mnie...

O niedawnym przeziębieniu przypomina mi jeszcze wieczorny kaszel i lekkie osłabienie po antybiotyku. W szczytach nie jestem ale daje radę. W sposób widoczny brakuje mi energii, wigoru, jestem przemęczona.Jakby tego było mało kilka dni temu z samego rana przewróciła mi się mama. Ot zwyczajnie poślizg

Niedzielne pomruki...

apaszkę w energetycznych kolorach...na pięknym granacie zagościły różowe drobne kwiatki..Mała rzecz..a cieszy : Tak po raz kolejny obiecuję sobie zwiększyć aktywność fizyczna..ale to jeszcze chwilę..zobaczymy na co pozwoli neurolog..a co zaleci rehabilitant...Pewne rzeczy mnie niepokoją...ale staram się

Szklanka..do połowy pełna...

No to mantruje sobie to moje szczęście i staram się myśleć pozytywnie.Widzę szklankę do polowy pełną..a nie pustą. A to już chyba coś... A teraz..fakty : Jestem przemęczona moją popołudniowa pracą...Pewnie zmęczenie byłoby mniejsze gdyby nie dokuczająca noga i dający o sobie znać raz po raz kręgos

Od serca...

W tym roku, za kilka miesięcy skończę 50 lat.Wiek jak wiek... są młodsi i są starsi  ode mnie... Jakoś do tej pory nie przejmowałam się latami..Całkiem dobrze się trzymałam jak na swoje lata...Staram się dbać o siebie ale nie robię problemu z każdej kolejnej zmarszczki.. Nie uważałam też , że dla pa

Majowo...

No i mamy maj.Przywitał nas najpiękniej...słoneczkiem...i otulił ciepełkiem, dobrym wiaterkiem, przypomniał cudowny zapach skoszonej łąki...i zapach unoszący się w powietrzu po wiosennym deszczu...To przepiękny miesiąc... Dla mnie to miesiąc nadziei...że wszystko się uda...że idzie nowe..lepsze...Ja

Przedwiosennie...

Jakoś ostatnio nie mam czasu na pisanie..a właściwie nie mam weny...hmmm...pewnie jedno i drugie po troszeczku. A może to zwykłe lenistwo...: Jak zwał..tak zwał...ale jestem. Z końcem lutego Malwina otrzymała dyplom.Dostała go właściwie tydzień przed końcem miesiąca.Jestem z niej bardzo dumna.Jak

Update...

już oblałam...ale nieoficjalnie... dlatego mam przybyć z mamą..na kawę i ciasto : Mały upominek w postaci kuchennego zegara..w kolorze zielonym już czeka....a my czekamy... na powrót zdrówka : Kiedy jestem chora...staje się marudna i niezadowolona ze wszystkiego...No cholera tak mam....moja mama ma

Sprawozdawczo- refleksyjnie...

Powoli przyzwyczajam się do tego..co mam na głowie... Przyzwyczajam..nie znaczy..akceptuję. Jakieś trzy tygodnie temu udałam się mojej pani fryzjerki tej samej od ponad trzech lat . Chciałam lekko pocieniować włosy z tyłu i zrobić kolor...  taki jak zawsze tylko bez jasnych refleksów

Mecz Portugalia - Hiszpania *__*

Hmm.. jak myślicie kto wygra ? No i komu kibicujecie ? D  To trudny wybór ze względu między innymi na piłkarzy . :               W zespole Portugalii są :  - Rui Patricio - Bruno Alves - Pepe - Miguel Veloso - Fabio Coentrao - CRISTIANO RONALDO - Joao Moutinho - Hugo Almeida - Raul Meir

Jesiennie...

Listopad  przyszedł jak zawsze nieoczekiwanie. Przyniósł szelest spadających liści, popołudniową szarówkę 8230 Zachwycił kolorami i co najważniejsze, nie przestraszył chłodem i deszczem. Czas spowolnił 8230 Rozleniwiłam się tak jakoś 8230 zanurzyłam w melancholii.. ale nie w smutku. Częściej

Poniedziałkowe przemyślenia...

Pomimo faktu iż od ponad miesiąca już nie pracują na drugim etacie nie odczuwam, że mam więcej czasu. Wręcz przeciwnie.. wrażenie jest ,że czas się skrócił 8230 Może to efekt krótszych dni i zapadającej po 19 szarówki.. Nie bez znaczenia są zajęcia w psiej szkole. .bo zajmują mi trzy popołudnia w t

Pitu..pitu...

Jak pisałam niedawno...ludzie mnie zadziwiają...Są faktycznie nieprzewidywalni..a może właśnie..bardzo przewidywalni... Do mojego działu , z racji służbowych powiązań przychodziła codziennie koleżanka...Powiązań..nie zależności służbowej.Często przynosiła mnie i moim koleżankom pyszne, domowe ciast

Grudniowo...

Tak jak sobie obiecałam staram się nie stękać i nie marudzić.I to..działa : Nie oznacza to ,że mój kręgosłup zupełnie odpuścił, czy nie miewam migrenowych bólów głowy....chociaż jest lepiej...Po prostu zaczęłam stosować inny wzorzec swojej codzienności.Pewnie to zasługa pani psycholog.No dobra...mo

Pracowicie...

No to mamy weekend...Powinnam napisać wiosenny...ale wygląda ,że letni bo termometr wskazuje 20 stopni.Taka piękna pogoda...a ja spędzę ten weekend..przed komputerem : No niestety moja Pani Szefowa zażyczyła sobie mój materiał na rade nadzorczą..na poniedziałek. Do tej pory potrzebny był na koniec

Niedzielny miszmasz...

niespodziewanie jak się pojawiła...Czas kupić sobie kilka bukietów tulipanów...pospacerować wśród rozkwitającej zieleni..złowić kilka przypadkowych ..męskich spojrzeń...pomalować paznokcie na kolor fuksji...i przestać marudzić..zimowo: Czas na dobra kawę..w miłym towarzystwie...na pierwsze lodowe desery

Urlopowe..pitu..pitu...

Urlop to zawsze więcej czasu.. można go spożytkować różnie.. Wczorajsze popołudnie spędziłam wraz z dwiema koleżankami z pracy ..w kafejce pod parasolami..Było przesympatycznie..Ot..babskie pogaduchy..załapałam się też na kilka komplementów.. Hm.. wypowiedziane prze kobiety ..chyba maja większą moc.

W pigułce....

6 stycznia... niedziela... 2012 roku.. Nowy rok 8230 przyszedł sobie..i nie daje odetchnąć 8230 W czwartek odwiozłam mamę do sanatorium. Znaczy odwiózł nas obydwie Piotruś. Niby niedaleko bo 120 km od mojego miasta 8230 ale dało się jechać 8230 bo pogoda była paskudna 8230 lał deszcz..prz

Punkt widzenia...

Wiecie.. oj jak fajnie być..zwyczajnie zdrowym 8230 bez paskudnego kaszlu  ....i zasmarkanego nosa 8230 Ja prawie trzy tygodnie nie ruszałam się z domu 8230 i teraz nadrabiam : .. Zaczęłam od przedstawienia w operze 8230 to była Madame Buterrfly 8230  potem  kilka spotkań z przyjaciółmi

Wrześniowo...weekendowo.. :

9 września 2012 roku... niedziela... To był bardzo inspirujący weekend...a zupełnie się na taki nie zapowiadał....Znowu pognałam na 8222 magiczną 8221 działkę z przyjaciółką...tak zupełnie na żywioł...bez planowania... Magia nie zniknęła...chociaż babskich rozmów było troszkę mniej... Zresztą r

Tęsknota 8230 i odpowiedzialność za słowa 8230

12 października 2011 roku.. środa... Czas biegnie szybko..przez cały tydzień ani jednego wpisu 8230 Troszkę przez brak czasu... trochę przez zwykłe lenistwo..w jakimś stopniu przez paskudne przeziębienie, które mi się przyplątało w ubiegłym tygodniu w piątek.. Staram się ze wszystkich sił...i cia

Przygoda na stacji benzynowej...

czarna tunika... ze sporym dekoltem...przód i tył ma nieprzyzwoicie krótki...za to 8222 ogoniaste boki...nobliwe długie ...do kolan...Tunikę zdobi  fajna plątanina batystowych szalików w kolorze zgaszonego różu.. i szmaragdowej zieleni...całość prezentuje się nieźle ... i chyba dość seksownie... Idę

Różowa...desperacja...:

24 czerwca 2012 roku... niedziela... . Zastanawiałam się ostatnio nad tym 8230 jak szybko biegnie czas 8230 jak szybko przybywa lat w życiorysie. Mam wrażenie, że im jestem starsza 8230 .. tym czas biegnie szybciej 8230 Dopada mnie obawa..czy 8230 jak to pięknie i prosto powiedziała moja p

Coś dla ciała 8230 i dla ducha..

4 października 2011 roku...wtorek... Dzisiaj po południu 8230 . poczuję się ..przez chwilkę jak kobieta luksusowa 8230 Wybieram się do pani kosmetyczki 8230 Idę kupować sobie złudzenia 8230 hi..hi..Razem z panią Gosią poszukamy młodszych warstw mojej skóry twarzy... szyi.. i dekoltu 8230 Z

Ciepło...zimno...gorąco...

2 8 października 2011 roku... piątek...   Mężczyźni są z Marsa.. a kobiety z Wenus.. Podobno.. ale jednak wszyscy jesteśmy ludźmi.. czasami jednak zupełnie nie rozumiem męskiego postępowania 8230 A im bardzie staram się zrozumieć.. tym bardziej głupieję 8230 On poznaje Ją 8230 Znajomość ma c

Mój przyjaciel..P...

31 marca...2012 roku...sobota... Wczoraj, popołudniem wybrałam się na kawę...do mojego przyjaciela... Robimy sobie takie kawki dwa, trzy razy w miesiącu...Prócz tego dzwonimy do siebie i często rozmawiamy na gg. Piotr był moim dobrym kolegą... nie wiem kiedy... ale już bardzo dawno... awansował na

Wieczorny gość....

absolutnym uwielbieniem 8230 Jakbym była dla niego ósmym cudem świata 8230 zaraz po wiszących ogrodach Semiramidy 8230  Nikt nigdy tak na mnie nie patrzył 8230 no może 8230 dawno temu pewien mężczyzna, którego imienia nie wymienię 8230 ale już prawie tego nie pamiętam 8230 Wręcz hipnotyzował

Prawo do błędu...i harmonia...

6 maja....2012 roku.... niedziela... Długi weekend powoli odchodzi w zapomnienie 8230 Jutro czas na powrót do pracy.. Odpoczęłam 8230 rozleniwiłam się 8230   To był dla mnie towarzysko bardzo aktywny czas 8230 Właściwie każdego dnia spędzałam przemiłe godziny w towarzystwie przyjaciół 8230

Priorytety....

3 czerwca 2012 roku... niedziela Smutna ta moja niedziela 8230 . Tak 8230 smutna 8230 . To właściwe określenie 8230 . Nic nie cieszy 8230 nic nie interesuje 8230 Wszystko kręci się wokół samopoczucia mamy  na szczęście jest niezłe i pilnowania suni 8230 . Żeby  się nie ruszyła i wykony

Już czas... na normalność...

21 listopada 2012 roku... środa... Źle się czuje z tym zamkniętym blogiem... jakby brakowało mi powietrza...ale niestety tak musi być... Potwierdza to dziwna przygoda, która przydarzyła mi się w ostatnich dniach. Na moją gazetową pocztę napisał pewien pan.. z prośbą o kluczyk... Padło wiele miłych

Królik... z kapelusza...

3 kwietnia...2012 roku...wtorek.. .. Cały rok byłam grzeczna.. no dobra 8230 większość roku 8230 : No liczyłam, że  na Święta Wielkiej Nocy dostanę jakiś fajny prezent od losu..wielkanocnego  króliczka 8230 czy innego zająca 8230 No nie mam wielkich oczekiwań 8230 raczej minimalistyczne

Czas podsumowań....refleksji....

  Jutro miną dwa tygodnie odkąd mój domowy komputer zastrajkował. Dziwne są wieczory bez kompa. Z jednej strony bardzo brakuje mi moich ulubionych blogów, forum na które zaglądam.. poczty 8230 ulubionych stron 8230 informacji 8230 a z drugiej strony zyskałam więcej czasu na refleksje..książkę

Spokojnie... ale nie ..nudno...

15 stycznia 2012 roku..... niedziela Czas jakby przyspieszył 8230 Przed chwilą witaliśmy z nadzieją nowy rok 8230 a tu już połowa stycznia 8230 Kiedy to zleciało 8230 Wcale nie zauważyłam, że minęły dwa tygodnie 8230 czas jakby przeciekł przez palce 8230 Sporo się podziało 8230 ale ni

Wernisaż....

, starszy pan 8230 Zapatrzony w Nią.. jak w ósmy cud świata 8230 Zajęci rozmową. .sobą 8230 i tym co na stole 8230 Zapatrzeni w siebie 8230 w siebie ..zapatrzeni 8230 Z każdego gestu widać  było.. że są dla siebie stworzeni 8230 i oboje maja tego świadomość.. Nie słyszałam o czym rozmawiali

Pedicure i ekstaza....

lekko zakłócał troszkę nieświeży lakier w kolorze zdrowego bakłażana 8230 Uwaga dla panów : skrzyżowanie fioletu i mocnej śliwki 8230 No czas na pedicure 8230 postanowiłam 8230 .. zwłaszcza , że jutro idę na wernisaż.. i nuż ktoś oprócz obrazów zechce zerknąć na moje odkryte stopy 8230 No

Świąteczne rozmowy...

25 grudnia 2012 roku... wtorek... He..hej 8230 witajcie świątecznie 8230 zdążyłam 8230 uff 8230 mam kompa 8230 nowego kompa 8230 znaczy komp jest po leasingowy 8230 kupiony na allegro ..ale Piotruś powiedział ,że za te pieniądze to jest porządny i powinien mi troszkę posłużyć 8230 A

Spokojniej...

7 czerwca 2012 roku... czwartek... Mama..po smacznym obiedzie..przysypia na fotelu 8230 .  uśmiechając się przez sen 8230 . Czuje się całkiem dodrze 8230 I niech tak zostanie 8230 Na swojej 8230 psiej kołderce 8230 spokojnie śpi sunia 8230 nie marudzi 8230 nie płacze 8230 . Zwyczajni

Okno życia....

15 marca 2012 roku... czwartek.. . Właśnie zbierałam się do tego , żeby pomarudzic  na przesilenie wiosenne  i na to ,że cały kosmos jest przeciw mnie 8230 Aż nagle 8230 z oddali 8230 dobiegł mnie głos z telewizorni 8230 Sympatyczny pan w mundurze strażnika miejskiego 8230 . miasta nie wie

Anielica ??

19 grudnia 2012 roku... środa... Święta już tuż.. tuż 8230 To czas prezentów.. także od losu.. Nie wszystkie sobie zamówiłam.. niektóre.. dostałam.. ot tak 8230 : i wcale mnie nie cieszą 8230 Na dniach padł mi komp 8230 mama jest w szczytach marudzenia 8230 a wczoraj rozleciał mi się m

Kolacja....

24 września 2012 roku... poniedziałek... N o i zaprosił mnie pan od niespodziewanych życzeń na Nk... na kolacje...w ubiegłym tygodniu...w środę. Przybyłam niezwykle punktualnie...pan już czekał... Tym razem...cztery lata starszy ode mnie...wolny.. jak się okazało...Ubrał się na te okazje w garnitur

Jest się z czego cieszyć...

przynosi mi moja codzienność 8230 Coraz bardziej lubię  siebie.. taką 8230 . jaką jestem 8230 Zdecydowanie mniej  przejmuję się opiniami innych 8230 Dzisiaj np. założyłam do dość krótkiej tuniki 8230 rajstopy w kolorze soczystej zieleni 8230 a mam już swoje lata 8230 i nogi nie są moją mocną stroną

Jest jak jest......

13 sierpnia 2012 roku... poniedziałek... Czas pędzi do przodu.. i nie da się go cofnąć.. Wszyscy stajemy się coraz starsi...Nasi bliscy...najbliżsi  zaczynają niedomagać...chorować...A nam się często wydaje ,że jeszcze na to za wcześnie..że jeszcze nie czas...bo może wiek jeszcze nie wskazuje, że t

Bajki z życia wzięte... częśc I...

12 kwietnia 2012 roku... czwartek... Była raz sobie zwykła dziewczynka 8230 ani brzydka ani ładna 8230 ani dobra..ani zła 8230 Ot taka sobie zwyczajna kobietka 8230 marzyła o swoim Księciu 8230 ciepłym przytulnym domu 8230 o dzieciach 8230 i cholera wie o czym jeszcze 8230 Siedziała

Niedziela....

12 sierpnia 2012 roku... niedziela... Powoli kończy się lato...i sezon na maliny.. wiec uznałam, że pora na zmianę szaty graficznej bloga ...Miało być energetyzująco... Zobaczymy..mocne...wyraziste kolory...Niech moje życie także nabiera kolorów...: Od środy popołudnia mam mamę w domu. Czekamy

Porandkowo... :

25 sierpnia ..2012 roku... sobota... No to się zebrałam...i piszę.. bo co niektórzy się niecierpliwią... czekając na relacje z mojej środowej ...zapoznawczej randki... No więc ..bardzo proszę...hi...hi... Randka się nie odbyła.... Po prostu... nie spotkaliśmy się...  Umówiliśmy się mailowo...na śro

Update...

Oj dawno się nie odzywałam.. przepraszam was Kochani 8230 ale przywaliła mnie choroba 8230 A ja kiedy jestem chora 8230 to staje się marudną 8230 żyje jakby za pleksą 8230 Na dodatek mama tez chora 8230 więc kumulacja marudzenia..: W piątek lekarz. Zapalenie oskrzeli 8230 Ja na zwoln

Rusałka...

Dawno mnie nie było.. Tym , który pomyśleli.. napisali. .zaniepokoili się milczeniem.. dziękuję za troskę.. Wszystko jest w porządku.. Kochani gdyby było super 8230 z pewnością bym napisała : gdyby było źle.. tym ..bardziej bym pomarudziła.. poszukała pocieszenia w Was.. W więc było po prostu n

Przyjaźń...

9 czerwca  obchodzony jest jako Dzień Przyjaciela..  To już jutro..Nie wiadomo jaka jest geneza tego dnia 8230 ale skoro już go ustanowiona..to i celebrować można..a nawet trzeba.. : Przyjaźń to uczucie bardzo królewskie i wymagające..Można mieć wielu dobrych kolegów 8230 znajomych ale Przyjac

...i i po lecie...

No i po.. lecie 8230 Przeszło.. przeminęło.. jak zwykle za szybko 8230 chociaż na brak upałów nie możemy narzekać.. bywało.. tropikalnie.. Góra obiecała mi ..ze moje lato będzie ..fajne.. No i od razu spodziewałam się.. że może jakiś książe  na białym koniu.. jakiś szejk arabski ..oszalały z miłoś

Majowo...

..i.. nie zakochałam się : Mam nadzieje..że jeszcze zdążę na pierwsze soczyste truskawki...i niezwykłe..o tej porze roku..czereśnie... w końcu mamy jeszcze trzy dni na majowe cuda: za to po raz kolejny zachwycił mnie zapach skoszonej trawy...Przynosi mi na myśl.. spokój..błogostan...zaufanie..dla mnie to..ósmy

Klasa... mieć..albo nie mieć...oto jest pytanie :

Czytałam ostatnio wpis mojej blogowej koleżanki Zołzy 8230 dotyczący klasy 8230 chciałam nawet obszerniej skomentować..ale postanowiłam .sama napisać..co nieco.. Według mnie klasa to nie do końca maniery 8230 gest przy stole 8230 czy drogie prezenty 8230 Klasa to poprawne..właściwe zachow

Ty jesteś dziś piękniejsza :

No to czas na relacje ze a zjazdu rocznika mojego liceum.. : Każdy chyba to przeżył, chociaż raz Gdy po latach odbywa się szkolny zjazd Jadę wiec w rodzinne miejsca, nasza szkoła była przecież najlepsza Z mojej klasy był prawie cały skład w dobrej formie po mimo upływu lat Ktoś fryzjerką

Bajka..o dwóch duszach...

Do tego wpisu natchnął mnie mój blogowy kolega 8230 i najpierw chciałam mu cos napisać w komentarzu ..aż postanowiłam o tym napisać u siebie.. Posłuchajcie bajki o dwóch zakochanych duszach.. Były sobie dwie dusze 8230 . Jedna nazwijmy iskierką 8230 drugą Aniołkiem 8230 Dusze nie mają płci.

Seksualnie ..niebezpieczna :

Wiedziałam ,ze to tak się skończy 8230 że nie skończy się na rozmowie 8230 Obydwoje jesteśmy dorośli..ja troszkę bardziej..on kilka lat mniej..: . I na dodatek  ja mam słabość do inteligentnych 8230 a On..niewątpliwie jest inteligentny 8230 Potrafi uśmiechać  się tajemniczo.. ale bardzo cie

Radość w codzienności...

Cały czas uczę się odnajdywać radość życia w drobiazgach.. w rzeczach małych, pospolitych dla innych zwyczajnych , a nawet śmiesznych.. Szukam radości i staram się jej nie odpychać.. kiedy przychodzi do mnie znienacka w drobnych gestach i maleńkich przyjemnościach.. wywołując uśmiech.. czasami głośn

No nie jest łatwo...

Dzisiaj był piękny, ciepły jesienny dzień..Od rana świeciło słońce. Mam nadzieję, ze to dobra wróżba...Wczoraj rano musiałam wezwać karetkę, mama źle się poczuła w poczuła w nocy z piątku na sobotę.Miała trudności z oddychaniem i bóle w klatce piersiowej.Od 8 rano do 17 przebywała na Sor-rze. Wreszc

Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo...

Verusia dzielnie stanęła na łapkach. Pojechałyśmy wczoraj do weterynarza, żeby wykonać wysiłkowy test wątroby ... Tylko tego badania brakowało nam żeby postawić diagnozę... Wszystkie pozostałe zostały już wykonane... Sunia jak na swoje 11 była w całkiem niezłej formie..nic złego się nie działo... M

Tęczowy most...

Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, ten wie, że udaje się ono za Tęczowy Most.Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą  razem beztrosko bawić się i biegać. Jest tam mnóstwo jedzenia, wody i słońca, a nasi przyjaciele mają ciepło i wygodnie.Takie

Niedzielne..pitu..pitu :

No proszę..trzy tygodnie nie napisałam ani słowa...to znak, że po prostu żyłam i to bardzo intensywnie.W pracy goniły mnie terminy sprawozdań półrocznych więc pracowałam uczciwie, dużo, na pełnych obrotach.Pozostały mi drobne wygładzenia ale to już drobnostka.A popołudniami nadal druga praca...W m

świateczny bonus :

Czas około świąteczny to czas zakupów...gotowania i sprzątania.. Moje zadanie na dzisiaj : wizyta na cmentarzu i świąteczny wystrój grobów moich bliskich.Zaraz po obiedzie udałam się zatem na cmentarz i zadanie..wykonałam... Teraz czekała  mnie jeszcze wizyta w ambulatorium szpitalnym bo pozostały m

ósmy kolor tęczy

Hahahah.xd Dzisiejszy dzień był eee... bardzo fajny ! xd  A więc od rana prawie nudy ale obudziły mnie dwie męczące mnie muchy ! -.- I nie wiem jak to możliwe ale przez nie wstałam jakoś po 8  O.O No potem eee.. takie tam nudy . xd No i potem przyjechała Anita eueuue no jak wiadomo z nią się ni

ósmy kolor tęczy

. :D Potem gra  kolory . :D lt -- Też nudy . xd No i potem gra w skojarzenia . xd Hee to było dojść interesujące . xd No ale w końcu nam się znudziło . xd I pojechałyśmy do Anity . :D No a u niej poszłyśmy sb na łąkę . xd Haa sesyjka była udana ! D A szczególnie to zdjęcie z tym językiem . xD No

Wiosennie...

No i przeszła... wiosna..Jest ciepło...zieleń przebija się przez szarość już na całego.Powiało optymizmem..Odwiedziłam lekarza rehabilitanta. Fajna pani doktor... Kazała mi żyć normalnie..ale..ostrożnie...Nie przestraszyła diagnozą..Zaleciła ruch... i skierowała na rehabilitację..To już coś...Termin

Medycznie..

I znowu kolejny tydzień za nami.. W czwartek wreszcie dotarłam do neurologa.Wiele sobie obiecywałam po tej wizycie. Oczekiwałam skierowania na rezonans..skierowania na rehabilitację..słowem fachowej porady i pomocy.....wskazówek co mi wolno..a czego nie powinnam. Na wizytę zabrałam ksero wyników bad

Nie mam czasu...

Matko kochana... no nie mam czasu...Z pracy biegnę do domu...za chwilę do drugiej pracy...Wracam..coś tam robię z domowych czynności... i jest ..psinka : Malwinka jest cudownym..diabełkiem wcielonym..Skupia na sobie cała uwagę moją i mamy..Rozrabia ..drapie..gryzie i ogólnie wariuje. Mam tylko nad

Codziennik...

Za mną kolejny tydzień... Ciężki...wyczerpujący ale..satysfakcjonujący tydzień.Taki wiecie bez myśli o straconym czasie.Nie oznacza to , że wszystko mi się udało..o nie...tak dobrze to nie ma...Stoczyłam pare bitew z własnym lenistwem.. czarnowidztwem... z własnym ego....Sporo z nich ..wygrałam...:

Piątek..jak wtorek

bólu kręgosłupa..nie bolała noga..nie obudziłam się z bólem głowy.Niesamowite...świat wydał mi się natychmiast piękniejszy...Uśmiechałam się do mamy...przytulałam pieska i byłam wyjątkowo miła dla pań  pielęgniarek z przychodni...Nagle wszystko zobaczyłam w..kolorach... Przypomniałam sobie jak to jest

Karawana idzie dalej...

..kochana moja : Wczorajszy wypad do kina..bardzo udany. Listy do M.2 ....nie rozczarowały...Pełen relaks..głośny śmiech...i ciepełko w serduchu.Dobrze, że dałam się namówić G. Zanotowałam dzisiaj maleńki sukces... Od jakiegoś czasu biegałam po sklepach celem zakupienia rajstop...w kolorze kobaltowym... A

CD marudzenia...

Ostatnio miewam problemy z netem. I to na tyle często,że czas było zamówić nowe urządzenie odpowiedzialne za łączenie z internetem.Mam nadzieję,że jak je zainstaluje to będzie lepiej.Póki co..nadaję z pracy ..ale ciiii. Materiał stworzony podczas pracowitego weekendy został wysłany gdzie trzeba.Ter

Przekornie...

No człowiek to jednak przekorne zwierze.. A ja już z pewnością. Mam tyle roboty w pracy, że nie wiem w co mam włożyć ręce... w poniedziałek przyjeżdża do mnie audyt... a ja jestem jeszcze w polu z gotowością..I zamiast się tym przejmować...to wchodzę na bloga..: Jakaś połamana się czuję... wręcz z

Spectacular Rainbows Free Screensaver

Screensaver jest stosunkowo prosty w instalacji oraz konfiguracji. Aplikacja, po upływie wyznaczonego przez użytkownika czasu, wyświetlać będzie zdjęcia tęcz zrobione na całym świecie. Spectacular Rainbows Free Screensaver zaprezentuje przejścia kolorów od czystego czerwonego, poprzez żółty

Emerald Tale

runami, posiadających specjalne cechy, np. runa z tęczą może być łączona z każdą inną, runa z bombą niszczy przeszkody po połączeniu dwóch lub więcej z nich o tym samym kolorze.

Emerald Tale to kuzyn takich tytułów, jak np. High Seas: The Family Fortune czy Rainforest Cascade.

Znalezione blogi:

D
zwykłe...niezwykłe życie...

Miejsca:

Góra (8)
Tychy (4)
Poro (4)
Pawłów (3)
Kraków (3)
Łyse (2)
Warta (2)
Warszawa (2)
Tanga (2)